Krzyż to symbol władzy kleru – precz z nim!

Wczorajszy telewidzowie mieli nie lada sensacje do obejrzenia – chodzi oczywiście o kontrowersyjne wypowiedzi euro posłanki Joanny Senyszyn. W programie Tomasz Lisa, powstała prawdziwa wichura ideologiczna. Strony w tej walce, są już od dawna ustalone – nacjonalistyczny katolicyzm oraz laicyzacyjny liberalizm. Z jednej strony człowiek mógł się wczoraj przynajmniej pośmiać – nasi polityce stworzyli prawdziwy medialny cyrk. Jak zawsze.
Z drugie strony zaś, niepokoi nas radykalizm obu stron. Nie dosyć, że dyskusja była zwyczajnie prostacka, chamska to jeszcze nic (o zdziwienie wielkie) nie przyniosła.
Szczególnie poruszające dla wielu z nas ,mogło być wystąpienie Pani Senyszyn, która nie szczędziła uszczypliwości czy wprost nienawiści w stosunku do Kościoła Katolickiego.
Po raz kolejny, jeśli chodzi o ważne sprawy – nasi politycy zawodzą. Rozwiązanie jest natomiast proste – albo powiesimy uczniom w szkole symbole kilku religii albo… po prostu nie będziemy tam patrzeć, bo i tak nie ma szans, by w narodzie wychowanym w tradycji katolickiej, ktoś zdjął krzyże ze szkół. Nawet U.E. mic tu nie wskóra…



