Sprawiedliwość jest jednak okazjonalna

Fot. Deviantart.com
Niestety prawo i sądy w Polsce nie są zwolennikami sprawiedliwości.
Kolejnym dowodem na powyższą tezę, jest wyrok sądu wrocławskiego. Zakończony proces trwał ponad rok. Wyrok za brutalny gwałt i okaleczenie – 3 lata więzienia. Nie chcemy wchodzić w szczegóły, ale oprawca brutalnie okaleczył kobietę, która nawet na sali sądowej, musiała korzystać z pomocy worka stomijnego…
Sąd stanął w obronie oskarżonego, argumentując, że po gwałcie wezwał on pogotowie i współpracował z organami ścigania. Zboczeniec już na samej rozprawie odpowiadał z wolnej stopy, ponieważ zdążył już opuścić areszt. Oburzenia nie kryje pokrzywdzona, ani lokalna społeczność – jednak nic to nie zmieni. Jedynym zadowolonym z przebiegu sprawy jest sam oskarżony, który nie kryje swego zadowolenia, oznajmiając to głośno wśród mieszkańców wioski.
Zapewne gdyby ofiara była z wyższych sfer lub miała wysoko postawione koneksje, wyrok byłby o wiele surowszy…
Tagi: gwałt



