Nóż w plecach po imprezie…

Fot. Deviantart.com
Rosyjski elektryk Jurij Lialin wybrał się na libację do kolegi stróża. Gdy Jurij chciał iść do domu, stróż dźgnął go nożem w plecy. Zaskakujący w tym wszystkim jest fakt, że elektryk nic nie poczuł i wrócił normalnie do mieszkania. Następnego dnia „twardy Rosjanin” obudził się z bólem …głowy! Kompletnie nie był świadomy rany na plecach…
Sądził ,że miał najzwyklejszego kaca. Mimo tego poszedł do pracy, lecz został odesłany z powodu złego samopoczucia. Wracał autobusem, w drodze zasnął i objechał miasto kilkakrotnie. Powróciwszy do domu zjadł obiad i położył się do łóżka. Po tak długim czasie w końcu żona zauważyła, że małżonkowi wystaje z pleców rękojeść noża! W szpitalu lekarze upewnili się czy nie doszło do uszkodzenia organów wewnętrznych(odziwo nic nie wykryli) i przeprowadzili rutynowy zabieg zaszycia rany. Jurij Lialin nie wini kolegi za umyślne wbicie noża, gdyż jak sam twierdzi – różne rzeczy dzieją się podczas libacji. Faktycznie Rosjanie muszą mieć wyjątkowo dobre relacje między sobą albo wyjątkowo dobrą wódkę…



