Pedofil radzi! Jak dobrze zgwałcić dziecko!

Opublikowany Marzec 31 2010 przez admin

pedoGdzie znaleźć dziecko? Co zrobić, żeby zgwałcony chłopczyk nie powiedział nic rodzicom? Czy sperma szkodzi dzieciom? – takie między innymi dyskusje toczą się w ogólnoświatowej sieci TOR wypełnionej po brzegi dziecięcą pornografią. Sieci, która zapewnia swoim użytkownikom całkowitą anonimowość i bezkarność. Policja jest bezsilna

„Czy śmieszy was tak samo jak mnie, że Polska ma jedną z najostrzejszych ustaw przeciwko pedofilii i pornografii dziecięcej, a my sobie na tym forum jak gdyby nigdy nic gadamy o tych sprawach, wymieniamy filmami, linkami do filmów, propagujemy pedofilię, sugerujemy w jaki sposób zdobywać dzieci, generalnie łamiemy tę ustawę po całości a wszyscy nam mogą skoczyć? Fakt ten wzbudza we mnie wielką wesołość. A będzie nas coraz więcej, ponieważ ludzie na poważnie zainteresowani tematyką pedo i tak tutaj trafią” – te słowa na forum w sieci TOR zamieścił jeden z jego użytkowników, który ukrywa się pod nickiem „Misio”.

„Misio” ma ponad 40 lat, dwójkę nastoletnich dzieci i jest rozwiedziony. Tak przynajmniej pisze w swoich postach. Wyznaje też: „myślę o poznaniu jakieś 5-6 latki i chłopca w takim samym wieku i stworzeniu z nimi stałego związku”. Mężczyzna czuje się na tyle bezkarny, że umieszcza w Internecie zdjęcia wykorzystywanych dzieci i dzieli się swoimi doświadczeniami z innymi użytkownikami pedofilskiego forum.

Anonimowość w 15 minut

Forum działa w ramach sieci TOR, która powstała na potrzeby Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych. – Miała służyć szyfrowaniu informacji – mówi Rafał Petras z magazynu komputerowego „CHIP”. Później technologię rozpowszechniono, by mogli z niej korzystać mieszkańcy m.in. takich państw jak Chiny czy Iran, które ograniczają swoim obywatelom dostęp do informacji. Dziś z TOR może korzystać praktycznie każdy. Wystarczy ściągnąć odpowiedni program i skonfigurować swój komputer. Nie zajmuje to więcej niż 15 minut.

Czym poruszanie się po TOR różni się zwykłego surfowania po Internecie? – Zwykle, gdy wchodzimy na jakąś witrynę serwer automatycznie zapisuje dane, po których dość łatwo można nas zidentyfikować. Nasz adres IP, typ naszego komputera, system operacyjny, język – tłumaczy Petras.

Sieć TOR łączy się z witrynami w sposób, który uniemożliwia taką identyfikację. Jest więc idealną płaszczyzną komunikacji dla wszystkich, którzy mają coś do ukrycia.

Używając tego systemu nie łączymy się bezpośrednio z witryną tylko z jednym z przypadkowych komputerów (tzw. węzłów), który przekazuje nasze żądanie do następnej losowo wybranej maszyny. Pomiędzy nami a witryną, na którą wchodzimy zawsze jest kilka takich połączeń. – Węzły nie zapamiętują skąd, dokąd i co przesyłały. Często to prywatne komputery. Poza tym co dziesięć minut ta trasa jest automatycznie zmieniania – wyjaśnia Petras. Zapewnia to użytkownikom praktycznie całkowitą anonimowość.

Tagi: ,

Dodaj komentarz