O. Rydzyk: kto tak wyreżyserował to?
Kiedy cała Polska i pół świata opłakiwały Prezydenta Lecha Kaczyńskiego i inne ofiary katastrofy w Smoleńsku, o. Rydzyk i jego współpracownicy roztrząsali na antenie Radia Maryja, „kto wyreżyserował” tę tragedię.
Wskazywali winnych: rząd, media. Ostrzegali przed manipulatorami.
- Trzeba być czujnym, bo zło jest przemyślne – ostrzegał o.Rydzyk.
A wykładowca w jego uczelni, prof. Piotr Jaroszyński wyjaśnił: teraz cała władza wpada w ręce tych, którzy zaczęli rozkładać państwo polskie. Oni już układają nominacje. Dzięki temu będą mogli wprowadzać antypolski i antyludzki program, m.in. pomysły Bronisława Komorowskiego na stosowanie metody in vitro. Później przyjdzie czas na aborcję i eutanazję.
Było też o mediach, które w związku z katastrofą „wpuszczają na antenę komunistów, postkomunistów” po to, by mogli nas kontrolować ”tak, abyśmy byli podatni na manipulacje, kiedy już wyjdą na prostą”.
A zaczęło się od nocnej rozmowy o. Tadeusza Rydzyka z Antonim Macierewiczem, wracającym właśnie pociągiem z Katynia do Polski.
O.Rydzyk: – Panie ministrze, ale jak to się stało, że wszyscy: prezydent z małżonką, ministrowie, cała generalicja, najwięksi dowódcy i ordynariusz polowy … no wszyscy, jak to się stało, że lecieli jednym samolotem?
Macierewicz: – Proszę ojca, strasznie trudno jest to racjonalnie wytłumaczyć …
- Kto tak wyreżyserował to? – dopytywał o.Rydzyk.
- Z jak olbrzymimi trudnościami zawsze się spotykała Kancelaria Prezydenta prosząc rząd o samolot, jak wiele trudności trzeba było przejść, ile wyśmiewań i kpin ze strony różnych … – tu rozmowa się przerwała.
(RM, niedziela 11.04.10, godz. 00.22)
- Otóż na pewno swoją rolę odegrały tutaj też te media, które wykpiwały prezydenta, które wyśmiewały się, które mówiły, że niepotrzebnie używa samolotu, które przeszkadzały w kupnie sprzętu, który by zagwarantował bezpieczeństwo – kontynuował po przerwie Macierewicz. – W istocie prezydent mógł wybłagać co najwyżej jeden samolot i tak było w tym wypadku. Dlatego wszyscy znaleźli się w tym jednym samolocie, że to było jedyne co Kancelaria Prezydenta otrzymała od rządu. Tak się straszliwie zemściły te zachowania, z którymi mieliśmy do czynienia.
(RM, niedziela 11.04.10, godz. 00.26)
- Słyszałem też, nie wiem czy to prawda, że jeden z ministrów radził panu prezydentowi, podobno minister spraw zagranicznych radził przed paroma dniami, żeby nie leciał do Katynia? – drążył o. Rydzyk.
- Ja też słyszałem, sam nie byłem tego świadkiem, rzeczywiście o tym mówiono – wskazał Macierewicz.
O.Rydzyk: – No i jeszcze inne były sformułowania. Jeden z posłów Platformy miał się wyrazić przed paroma dniami, że prezydent jest trupem. Nie wiem w jakim znaczeniu to mówił …
Macierewicz: – Inny poseł Platformy stwierdził dzisiaj, że sprawa się sama rozwiązała. To są wszystko być może emocjonalnie sformułowane opinie i nie odpowiadające prawdzie, nic chciałbym nikogo podejrzewać.
O. Rydzyk: – Tak, dzisiaj może być różnie. Na pewno nie wolno nam poprzestać, panie ministrze, tylko na współczuciu, na żalu. Trzeba bardzo być czujnym, bo zło jest przemyślne…
Tagi: ojciec dyrektor



