Rosja zadecyduje czego dowiemy się o TU-154
O ile na początku śledztwo smoleńskie było irytujące to teraz zakrawa na komedię.
Nie znamy wszystkich przepisów regulujących przeprowadzanie śledztwa na obcej ziemi, ale chyba nie trzeba być specjalistą by dostrzec, że coś jest nie tak.
Media poinformowały, że Edmund Klich, szef Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych, wie kim była piąta osoba, która była w kokpicie oprócz ścisłej załogi prezydenckiego samolotu Tu-154.
Klich poinformował, że osoba ta została już zidentyfikowana. Jak powiedział, o tym, kto to jest, wiedział od samego początku. Dopytywany o szczegóły, odpowiedział:
„ Proszę o następne pytanie.”
Klich nie chciał również zdradzić, co ta osoba mówiła.
„Ja muszę być wiarygodny w stosunku do strony rosyjskiej. To jest ujawnianie informacji, która może wiązać się z przyczyną i jest związana z badaniem” – oświadczył.
Jak zaznaczył Klich, to, kiedy dowiemy się kim była ta osoba, “zależy od strony rosyjskiej”. – Na pewno dowiemy się po zakończeniu badań, bo wtedy ja będę zwolniony z
tej tajemnicy – stwierdził.
Z kolei sprawa zabezpieczenia i posprzątania miejsca katastrofy również się komplikuje.
Rosjanie na prośbę strony polskiej obiecali, że teren katastrofy prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem będzie lepiej chroniony. Niestety dokładne wyzbieranie szczątków jest bardzo trudne ponieważ teren, na którym rozbił się samolot, jest uważany przez mieszkańców Smoleńska za dzikie wysypisko śmieci.
Tagi: Skandal, śmierć, Smoleńska tragedia, tragedia


