Upiekło mu się

Jacek T. 23 latek z adwokackiej rodziny, który, według policji, terroryzował ostatnio mieszkańców stolicy i miał podpalać ich auta – długo za kratami nie siedział. Jego ojciec – który już raz wystarał się dla niego o kaucję – znów okazał się skutecznym mecenasem. Widać, że ma doświadczenie w takich sprawach. Mec. Michał T. sam też miał kłopoty z prawem. Był zatrzymany przez CBA i zabrano mu paszport przy okazji badania informacji o korupcji przy prywatyzacji Stoenu. Jak widać, wystarczy mieć adwokata w rodzinie, a człowiekowi wszystko wolno.



